Gdy dom jest światem
Blog Pani Łyżeczki

Codzienność posrebrzana

Po męsku

2013-06-12 21:39:05, komentarzy: 7

 

Jak można było przewidzieć, nić porozumienia wysnuła się z kłębka. Kłębka piłki. Piłka potoczyła się przez kuchnię i dotknęła małych nóżek. Mała nożka kopnęła ją od niechcenia, a piłka wówczas pobiegła wprost do nieco większych nóżek. W ten sposób połączyła niewidzialną nicią Małego Braciszka z jego Dużym Bratem. I odtąd już nie dają się rozdzielić.

 

Do niedawna chłopcy stanowili dwa światy, całkowicie rozłączne. Mały Braciszek był jak jeszcze jedno urządzenie znajdujące się w zasięgu wzroku. Może nawet i ciekawe, bo samodzielnie poruszające się, wydające dźwięki, a czasem nawet niebezpiecznie grożące kopnięciem, jak – nie przymierzając – prąd elektryczny. Ale jednak niewchodzące w interakcje.

 

Duży Brat mógł mieć tego dość. Dzięki kolorowej piłce toczącej się po kuchennej podłodze coś się zmieniło. Po latach spędzonych w jednym pokoju z siostrami, nareszcie nie musi bawić się z dziewczynami. Nareszcie to on jest mądrzejszy, silniejszy i sprytniejszy. Może ustalać reguły. Nie musi też sam toczyć kolejki przed sobą, nie reagując na zaczepki sióstr ani omijać ich lalek na podłodze. Ma godne towarzystwo.

 

Mały Brat za to może czasem wyjść z roli malutkiego braciszka, maskotki całej rodziny i żywej lalki starszych sióstr. Czasem. Z jednej strony dobrze jeszcze korzystać z przywilejów, ale piłka… piłka jest jednak bardziej pociągająca. I to nikt inny, jak właśnie Starszy Brat chętnie za nią chwyta.

 

Pierwszy krok, ten najtrudniejszy, został wykonany. Po nim posypała się lawina kolejnych. Bo z bratem można wspólnie się powygłupiać i naprawdę są to zupełnie inne wygłupy niż z siostrą (nawet jeśli z zewnątrz wyglądają łudząco podobnie). Z bratem można wspólnie wrzeszczeć. Z siostrą niby też, ale jednak jakby na innym tonie. Młodszy Brat nawet przydaje się, gdy człowiek na urodziny dostanie dwie koparki. Można dokonać szybkiego podziału łupów i już po chwili wspólnie skrobać podłogę w kuchni. Długo czekało się na tę chwilę, ale jednak warto było.

 

Dziewczynom takie relacje przychodziły może łatwiej. Ze względu na mniejszą różnicę wieku, krócej czekały na siebie. Ale też nie potrzebowały wspomagania. Siostra to siostra, nawet przy braku zabawek można z nią pytlować o niczym (czyli o życiu).

 

Bracia potrzebnowali piłki. Zastanawiam się, czy właśnie tutaj nie kryje się tajemnica męskiej fascynacji tym okrągłym przedmiotem. Jest pretekst – są relacje. Ze wspólnie kopanej piłki wysnuwa się ta tajemnicza nić, zresztą zupełnie niedostrzegalna dla kobiet. A ona łączy i wiąże i buduje porozumienie, które potem szumnie nazywamy męską przyjaźnią.

 

Co ciekawe, piłka i koparka działają też na Dużego Tatę, który podziela zachwyt synków, a nawet wspólnie z nimi kopie. Kopie piłkę. Kopie koparką. Kopie czasem łopatą, co też natychmiast przyciąga dwóch małych osobników. Jeszcze trochę i wszyscy trzej pójdą razem rąbać drzewo w kotłowni, bo przecież męska przyjaźń potrzebuje pretekstów.

 

Przede mną otwiera się całkiem nowa przestrzeń obserwacji. Lubię to.

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Shork 22:27, 12 czerwca 2013

    :-D

    Odpowiedz
  • magna1 8:40, 13 czerwca 2013

    Dopiero teraz zrozumiałam dlaczego każdy mężczyzna marzy o potomku płci męskiej :)

    Odpowiedz
  • Pani Łyżeczka 18:50, 13 czerwca 2013

    Przecież to oczywiste: żeby miał z kim kopać piłkę. Z córką też można, ale jak właśnie ustaliliśmy - to nie to samo :)

    Odpowiedz
  • Rut 18:04, 14 czerwca 2013

    Oooo!!! To pewnie Cię zdziwię, ale nasze dziewczyny godnie reprezentują płeć piękną w nożnej:) grają z bratem aż wióry lecą. Szczególnie Nusia - gibka, szybka i wysportowana. Ala zaś ma TAKą sztamę z bratem, że tylko pozazdrościć głębokiej relacji, która procentuje także tym, że Dusio szyć umie i domki lalkom urządza:)

    Odpowiedz
  • Pani Łyżeczka 12:40, 16 czerwca 2013

    Ano widzisz, a my tacy stereotypowi :)

    Odpowiedz
  • Basia 10:46, 18 czerwca 2013

    To fakt - nie ma jak dwaj bracia :)

    Odpowiedz
  • Pani Łyżeczka 17:15, 18 czerwca 2013

    Gdyby nie to, że mam super siostrę, byłabym gotowa niemal im zazdrościć :)

    Odpowiedz
Kreator www - przetestuj za darmo